Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
sobota, 25 kwietnia 2026 09:28
Przeczytaj:
Reklama https://www.facebook.com/profile.php?id=100071770661293
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/klienci-indywidualni/kredyty/kredyt-gotowkowy
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/
Reklama https://ebo.opolskie.pl/
Ludzie regionu | Dzień Sołtysa

Zbigniew Kawa: Sołtys, który nie siedzi za biurkiem

Kamień Śląski od lat należy do najbardziej rozpoznawalnych miejscowości w regionie. Za wieloma inicjatywami stoją mieszkańcy, ale także człowiek, który potrafi ich zjednoczyć wokół wspólnej sprawy. Zbigniew Kawa, wieloletni sołtys i radny, swoją społeczną działalność zaczynał od pracy w szkolnym komitecie rodzicielskim. Dziś do Kamienia Śląskiego przyjeżdżają delegacje z całej Polski, by zobaczyć, jak działa aktywna wieś. O tym, dlaczego sołtys nie może być urzędnikiem zza biurka, jak podejmuje się trudne decyzje i dlaczego największą siłą są ludzie – Dominika Bassek rozmawia ze Zbigniewem Kawą okazji Dnia Sołtysa.
Zbigniew Kawa – wieloletni sołtys Kamienia Śląskiego podczas rozmowy o działalności społecznej i rozwoju miejscowości

Autor: Tygodnik Krapkowicki

- Kiedy pomyślał Pan: zrobię coś więcej dla tej miejscowości?

- Moja działalność społeczna zaczęła się w 1992 roku, kiedy zostałem przewodniczącym Komitetu Rodzicielskiego w szkole. Jednym z pierwszych dużych działań była odbudowa przyszkolnego basenu. Zrobiliśmy to wspólnie z rodzicami i przy wsparciu zakładów pracy.

W kolejnych latach organizowaliśmy różne wydarzenia kulturalne, z których dochód przeznaczaliśmy na potrzeby szkoły. Kiedy moje dzieci kończyły naukę, pomyślałem, że mogę zrobić coś więcej dla całej miejscowości.

W 1998 roku wystartowałem w wyborach do Rady Gminy i zostałem radnym. Później zostałem członkiem Zarządu Miasta i przewodniczącym jednej z komisji. Gdy po dwóch kadencjach zakończyłem pracę w Radzie, mieszkańcy zaproponowali mi kandydowanie na sołtysa. Zgodziłem się i zostałem wybrany. Obecnie jestem po raz szósty radnym Rady Miejskiej w Gogolinie.

Uważam, że funkcje sołtysa i radnego się nie wykluczają. Wręcz przeciwnie – mogą się uzupełniać i pomagać w skuteczniejszym działaniu na rzecz mieszkańców.

- Jakim sołtysem chce Pan być?

- Na pewno nie urzędnikiem zza biurka. Biurem sołtysa jest cała miejscowość – mieszkańcy, ich problemy i sprawy do załatwienia. Ukończyłem studia politologiczne o specjalności zarządzanie administracją samorządową i ta wiedza bardzo pomaga w pracy. Z jednej strony wiem, co można zrobić zgodnie z przepisami, a czego nie. Z drugiej jednak są ludzie i ich problemy, których nie zawsze da się zamknąć w paragrafach.

Rola sołtysa bardzo się zmieniła. Kiedyś zajmował się między innymi poborem podatków czy różnymi sprawami administracyjnymi. Dziś ważne jest także pozyskiwanie środków, przygotowywanie projektów, współpraca z mediami czy promocja miejscowości.

- Otrzymał Pan wiele odznaczeń. Co one dla Pana znaczą?

- Szczerze mówiąc, nie przepadam za takimi pytaniami. Za działalność społeczną otrzymałem między innymi Złoty i Brązowy Krzyż Zasługi, odznaki „Zasłużony dla Oświaty” i „Zasłużony dla Turystyki”, tytuł „Zasłużony dla Województwa Opolskiego”, Złoty Medal „Za Zasługi dla Pożarnictwa” oraz ogólnopolski tytuł „Sołtys Roku”. Choć odbierałem je osobiście, uważam, że to efekt pracy wielu ludzi – przede wszystkim zaangażowania mieszkańców naszej miejscowości.

Dużym wyróżnieniem jest dla mnie również to, że do Kamienia Śląskiego przyjeżdżają grupy studyjne z Polski i z zagranicy. Oprowadzam je i pokazuję nasze działania. Miałem też okazję prezentować Kamień Śląski podczas wielu konferencji, między innymi w Pałacu Prezydenckim w 2012 roku.

To wszystko daje motywację do dalszej pracy.

- Był moment, kiedy mieszkańcy szczególnie pokazali swoją siłę?

- Takim momentem był jubileusz 900-lecia istnienia miejscowości w 2004 roku. Przygotowania zaczęliśmy rok wcześniej. Mieszkańcy odnawiali swoje posesje i ich otoczenie, a przy wsparciu samorządów wykonano wiele prac w przestrzeni publicznej...

Pełny artykuł dostępny w e-wydaniu gazety. 👉 Kup wydanie papierowe z 10 marca lub online.  

 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Pablo PolakTreść komentarza: Witaj uśmiechnięta PolskaData dodania komentarza: 16.04.2026, 09:50Źródło komentarza: Wyższe opłaty za śmieci w gminie Krapkowice. Co się zmieni od czerwca?Autor komentarza: Krapkowicza***aTreść komentarza: Brawo pani Dominiko! Zarówno moja Teściowa jak i Teść to byli obuwnicy. Wychowali czworo dzieci. Super, że wybrała Pani temat który tak wpłynął na cały region Krapkowic i Otmętu.Data dodania komentarza: 13.04.2026, 21:11Źródło komentarza: Scenariusz podcastu o Krapkowicach wyróżniony w WarszawieAutor komentarza: boBudowniczyTreść komentarza: Proszę sprawdźcie ilu robotników pracuje w ciągu jednego dnia? Bo mi udało się naliczyć do pięciu na całym odci***u po obu stronach ulicy. Zimy już dawno nie ma a marzec ponoć był najcieplejszy od 100 lat. Jedna brygada 6 osobowa powinna układać około 150mkw na zmianę a tym czasem tempo jest żałosne bo po prostu nie widać tam robotnikówData dodania komentarza: 10.04.2026, 06:00Źródło komentarza: Krapkowice: remont Prudnickiej opóźniony? Mieszkańcy alarmują o chaosie i zagrożeniuAutor komentarza: CzytelniczkaTreść komentarza: Dziura w NFZ rośnie, a na banały to pieniądze sąData dodania komentarza: 9.04.2026, 12:07Źródło komentarza: Miliony złotych trafią do gmin powiatu krapkowickiegoAutor komentarza: Gerhard Ho***aTreść komentarza: Droga redakcjo, Odnośnie pana na rowerze( na „gazie”) który musi zapłacić 2,5tysiaca zł. Bardzo mi szkoda tego pana,który po prostu miał pecha,że natrafił na tak zaangażowanych mundurowych. Złapali płotkę a rekiny w Gwoździcach gdzie mieści się przedszkole na ul.Opolskiej zasuwają jak w Formule1 i nikogo tam z Policji nie widać. Widocznie musi dojść do tragedii żeby coś się zmieniło. Z poważaniem GH.Data dodania komentarza: 9.04.2026, 08:35Źródło komentarza: Pijany rowerzysta zatrzymany w Choruli. 62-latek zapłacił 2500 zł mandatuAutor komentarza: AndrzejTreść komentarza: W jaki sposób rozwiązano problem porannej rosy na takiej bieżni która występuje niemal każdego dnia w tym miejscu. Czy może zaplanowano odpowiedzialność po stronie biegacza w porannych biegach - bieganie tylko w kolcach?Data dodania komentarza: 31.03.2026, 13:54Źródło komentarza: Nowoczesny stadion w Krapkowicach coraz bliżej. Jest wniosek o milionowe dofinansowanie
Reklama
Reklama
Reklama