- Kiedy pomyślał Pan: zrobię coś więcej dla tej miejscowości?
- Moja działalność społeczna zaczęła się w 1992 roku, kiedy zostałem przewodniczącym Komitetu Rodzicielskiego w szkole. Jednym z pierwszych dużych działań była odbudowa przyszkolnego basenu. Zrobiliśmy to wspólnie z rodzicami i przy wsparciu zakładów pracy.
W kolejnych latach organizowaliśmy różne wydarzenia kulturalne, z których dochód przeznaczaliśmy na potrzeby szkoły. Kiedy moje dzieci kończyły naukę, pomyślałem, że mogę zrobić coś więcej dla całej miejscowości.
W 1998 roku wystartowałem w wyborach do Rady Gminy i zostałem radnym. Później zostałem członkiem Zarządu Miasta i przewodniczącym jednej z komisji. Gdy po dwóch kadencjach zakończyłem pracę w Radzie, mieszkańcy zaproponowali mi kandydowanie na sołtysa. Zgodziłem się i zostałem wybrany. Obecnie jestem po raz szósty radnym Rady Miejskiej w Gogolinie.
Uważam, że funkcje sołtysa i radnego się nie wykluczają. Wręcz przeciwnie – mogą się uzupełniać i pomagać w skuteczniejszym działaniu na rzecz mieszkańców.
- Jakim sołtysem chce Pan być?
- Na pewno nie urzędnikiem zza biurka. Biurem sołtysa jest cała miejscowość – mieszkańcy, ich problemy i sprawy do załatwienia. Ukończyłem studia politologiczne o specjalności zarządzanie administracją samorządową i ta wiedza bardzo pomaga w pracy. Z jednej strony wiem, co można zrobić zgodnie z przepisami, a czego nie. Z drugiej jednak są ludzie i ich problemy, których nie zawsze da się zamknąć w paragrafach.
Rola sołtysa bardzo się zmieniła. Kiedyś zajmował się między innymi poborem podatków czy różnymi sprawami administracyjnymi. Dziś ważne jest także pozyskiwanie środków, przygotowywanie projektów, współpraca z mediami czy promocja miejscowości.
- Otrzymał Pan wiele odznaczeń. Co one dla Pana znaczą?
- Szczerze mówiąc, nie przepadam za takimi pytaniami. Za działalność społeczną otrzymałem między innymi Złoty i Brązowy Krzyż Zasługi, odznaki „Zasłużony dla Oświaty” i „Zasłużony dla Turystyki”, tytuł „Zasłużony dla Województwa Opolskiego”, Złoty Medal „Za Zasługi dla Pożarnictwa” oraz ogólnopolski tytuł „Sołtys Roku”. Choć odbierałem je osobiście, uważam, że to efekt pracy wielu ludzi – przede wszystkim zaangażowania mieszkańców naszej miejscowości.
Dużym wyróżnieniem jest dla mnie również to, że do Kamienia Śląskiego przyjeżdżają grupy studyjne z Polski i z zagranicy. Oprowadzam je i pokazuję nasze działania. Miałem też okazję prezentować Kamień Śląski podczas wielu konferencji, między innymi w Pałacu Prezydenckim w 2012 roku.
To wszystko daje motywację do dalszej pracy.
- Był moment, kiedy mieszkańcy szczególnie pokazali swoją siłę?
- Takim momentem był jubileusz 900-lecia istnienia miejscowości w 2004 roku. Przygotowania zaczęliśmy rok wcześniej. Mieszkańcy odnawiali swoje posesje i ich otoczenie, a przy wsparciu samorządów wykonano wiele prac w przestrzeni publicznej...
Pełny artykuł dostępny w e-wydaniu gazety. 👉 Kup wydanie papierowe z 10 marca lub online.




![[ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach [ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-zniwniok-2025-w-obrowcu-cala-gmina-swietowala-na-dozynkach-1756711858.jpg)


![[ZDJĘCIA] Gogolin: letni basen wraca po latach przerwy – nowoczesny obiekt już otwarty [ZDJĘCIA] Gogolin: letni basen wraca po latach przerwy – nowoczesny obiekt już otwarty](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-gogolin-letni-basen-wraca-po-latach-przerwy-nowoczesny-obiekt-juz-otwarty-1754659915.png)


Napisz komentarz
Komentarze