Ruszył proces byłego policjanta z Krapkowic
Przed Sądem Rejonowym w Strzelcach Opolskich rozpoczął się proces byłego funkcjonariusza policji, który przez kilka lat pełnił służbę w powiecie krapkowickim. Mężczyzna odpowiada za czyny, których miał dopuścić się wobec dwóch kobiet.
Jak przekazał naszej redakcji rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu, prokurator Stanisław Bar, śledczy sformułowali wobec 34-latka dwa zarzuty.
– W przypadku jednej z pokrzywdzonych kobiet 34-latkowi postawiono zarzut popełnienia innej czynności seksualnej. W sprawie drugiej pokrzywdzonej chodzi o próbę doprowadzenia do takiej czynności. Mężczyźnie nie udało się tego osiągnąć ze względu na aktywny opór kobiety – poinformował redakcję "Tygodnika Krapkowickiego" prokurator Stanisław Bar.
Według ustaleń śledczych, mężczyzna miał wykorzystać trudną sytuację życiową dwóch kobiet pochodzących z rodziny o zaburzonym funkcjonowaniu, mieszkających na terenie jednej z gmin powiatu krapkowickiego. Do kontaktu między stronami doszło w związku z czynnościami służbowymi prowadzonymi w ich miejscu zamieszkania.
Wiosną 2024 roku – jak wynika z aktu oskarżenia – funkcjonariusz miał dopuścić się czynów o charakterze seksualnym wobec pokrzywdzonych. Do jednego z nich miało dojść w marcu 2024 roku, natomiast drugi przypadek dotyczy usiłowania dokonania takiego czynu w kwietniu tego samego roku. Sprawa została przekazana do Biura Spraw Wewnętrznych Policji, które zajmuje się kontrolą nieprawidłowości w formacji. Sam mężczyzna utrzymuje, że w tamtym okresie zakończył relacje z siostrami.
Za zarzucane przestępstwa byłemu funkcjonariuszowi grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Nie przyznaje się do winy
Według prokuratury oskarżony nie przyznał się do popełnienia zarzucanych mu czynów.
– 34-latek jest byłym funkcjonariuszem policji w Krapkowicach. Mężczyzna nie przyznaje się do winy i złożył wyjaśnienia, które stanowią jego linię obrony przed sądem – przekazał naszej redakcji prokurator Stanisław Bar.
To właśnie sąd będzie teraz oceniał zgromadzony materiał dowodowy oraz wiarygodność przedstawionych relacji.
Policja: „Prawo jest jednakowe dla wszystkich”
Sprawa miała również konsekwencje służbowe. Jak podkreślają przedstawiciele krapkowickiej policji, po uzyskaniu informacji o podejrzeniach wobec funkcjonariusza natychmiast podjęto działania wewnętrzne.
– Przepisy obowiązują wszystkich na równych zasadach, niezależnie od wykonywanego zawodu czy profesji. Nie ma przyzwolenia na tego typu czyny i stanowczo potępiamy wszelkie przestępstwa. W tym przypadku nie było inaczej – podkreśla mł. asp. Dominik Wilczek, rzecznik Komendy Powiatowej Policji w Krapkowicach.
Jak dodaje, po uzyskaniu informacji o sprawie oraz przeprowadzeniu niezbędnych czynności wyjaśniających kierownictwo jednostki podjęło decyzję o natychmiastowym wydaleniu funkcjonariusza ze służby.
– Zebrane informacje i dokonane ustalenia nie pozostawiały wątpliwości co do konieczności podjęcia zdecydowanych działań. Komendant Powiatowy Policji w Krapkowicach zdecydował o natychmiastowym zwolnieniu mężczyzny ze służby – mówi rzecznik.
O winie zdecyduje sąd
Postępowanie sądowe jest na wczesnym etapie. Oskarżony korzysta z domniemania niewinności, a ostateczne rozstrzygnięcie zapadnie po przeprowadzeniu całego procesu i analizie wszystkich dowodów zgromadzonych przez śledczych.
Sprawa budzi duże zainteresowanie w powiecie krapkowickim ze względu na fakt, że oskarżony przez lata był funkcjonariuszem odpowiedzialnym za egzekwowanie prawa. Teraz sam musi odpowiadać przed wymiarem sprawiedliwości za poważne zarzuty, za które grozi mu wieloletnia kara więzienia.


Napisz komentarz
Komentarze