Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.zabka.pl/franczyza/kontakt/?utm_source=reg_11&utm_medium=banner&utm_campaign=online&utm_id=banner
piątek, 18 września 2026 11:01
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/

Czy na Tempelbergu straszy?

Nieopodal Obrowca znajduje się wzgórze znane jako Tempelberg. Na jego temat krążą liczne legendy i opowieści.
Czy na Tempelbergu straszy?

W roku 1226 dzięki staraniom Henryka Brodatego templariusze osiedlili się w Oleśnicy Małej koło Oławy na Śląsku, gdzie założyli pierwszą na tych ziemiach komandorię. Kolejna komandoria miała powstać właśnie w miejscowości Obrowiec nieopodal Gogolina i Krapkowic. Około kilometra od centrum wsi i 200 metrów od koryta Odry mają znajdować się pozostałości XIII-XV-wiecznej twierdzy, którą podobno władali templariusze. Kiedyś klasztor na Górze Świętej Anny był jedynym kościołem w okolicy, a przed Wielkanocą jeden z zakonników udał się za Odrę w okolice Żużeli, Brożec i Straduni. Głosił kazania, czytał Słowo Boże i rozdawał komunię świętą. W drodze powrotnej został zaatakowany przez templariuszy, którzy ukradli mu monstrancję wraz z kielichem. Kapłan przeklął miejsce, w którym doszło do napadu. Twierdza templariuszy miała ulec zniszczeniu i tak też się stało. Owe ślady dawnego grodu były przedmiotem badań archeologicznych, które potwierdziły obecność ludzkich osad w przeszłości na tym terenie. 

Charakterystyczny teren
Dziś zamiast dawnego zamku znajduje się tam wielopiętrowy kopiec otoczony widocznymi wałami i rowem, który miejscami nadal wypełniony jest wodą. Wzgórze porastają dęby i graby, w tym dwa pomniki przyrody: dęby Pistulka i Czmielik. Po stronie Odry wał znika kilka metrów dalej, prawdopodobnie w tym miejscu mogła znajdować się brama wjazdowa. Na całym terenie Tempelbergu można znaleźć też pojedyncze bloki wapienne, które nie występują na sąsiednich polach, co może świadczyć o tym, że kiedyś istniały w tym miejscu budynki, które przynajmniej częściowo były zbudowane z wapienia. Zabudowania templariuszy w tym regionie nie były dużymi obiektami warownymi, ale mniejszymi twierdzami lub typowymi folwarkami. Komandoria ta miała jednak mimo wszystko charakter obronny. Specyficzna topografia skłoniła templariuszy do budowy konstrukcji obronnych na bagnach, torfowiskach czy w zakolach rzek. Dopiero przy budowie kaplic i kościołów stosowano formy przyjęte na zachodzie.

Paranormalne zdarzenia
Tempelberg jest owiany tajemnicą. W internecie można znaleźć wiele opisów paranormalnych zdarzeń, które miały się tam wydarzyć, ale także wielu okolicznych mieszkańców przeświadczonych jest, że w tym miejscu dzieją się dziwne rzeczy. Duchy, strachy? Co jeszcze kryje to wielopoziomowe wzgórze obok koryta Odry? Ponoć pojawiają się tam z nicości postacie. Rybacy mieli widzieć gromadkę dzieci bawiących się wokół ogniska, jednak po zbliżeniu się do nich nagle zniknęły. Podobnie sytuacja miała miejsce, gdy grupa młodzieży wybrała się w to miejsce, aby poczuć dreszczyk emocji. Wykonywali zdjęcia jeszcze starymi telefonami i na jednym z nich miała być widoczna oświetlona postać, której na żywo nie było widać. Wiele jest też wzmianek na temat tego, że ludzie nie mogli znaleźć wyjścia z Tempelbergu.

Nie dla strachliwych
W Obrowcu także krąży opowieść o psie, który miał w pysku ogień. Pogłoska mówi o tym, że pies ma na szyi zawieszony klucz, a jeśli ktoś ten klucz zerwie, zamek templariuszy stanie na nowo. Choć z grodziska templariuszy nic nie zostało, niektórzy mieszkańcy Obrowca na własną rękę poszukiwali pozostałości po siedzibie rycerzy. Lokalni archeolodzy amatorzy podobno kiedyś odkopali starą bramę i schody, a wieczorem, gdy zaczęło się ściemniać, zabezpieczyli wykopalisko i poszli spać. Kiedy przyszli rano kopać dalej, po ich pracy nie było śladu. Wszystko było zasypane.
Faktem jest, że Tempelberg ma w sobie niepowtarzalny, mroczny urok, który przyciąga ciekawskich. Ale dla tych, którzy nie wierzą w takie paranormalne rzeczy, Tempelberg to przede wszystkim wspaniałe miejsce do spędzenia czasu na łonie natury, na skraju Odry, w otoczeniu lasów i pól.

Zadanie współfinansowane z budżetu powiatu krapkowickiego.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Miastoczeka Treść komentarza: Zamiast takich extra wydarzeń warto szukać inwestorów, aby młodzi ze Zdzieszowice nie uciekali......Czekamy na obiecaną pracę dla młodych i jaka nowe zakłady pracy. Data dodania komentarza: 16.09.2026, 15:29 Źródło komentarza: Burmistrz Zdzieszowic stanął do sportowego pojedynku z radnym. Spotkali się na trasie w Oleszce Autor komentarza: Kasko Treść komentarza: Utrudnienia w ruchu już trwają od 2 lat. Jedyne miasto z obwodnica ktòra przebiega przez miasto. A teraz to już w ogòle Data dodania komentarza: 15.09.2026, 05:00 Źródło komentarza: Centrum Krapkowic przez kilka dni z utrudnieniami Autor komentarza: dd Treść komentarza: ? Data dodania komentarza: 11.09.2026, 22:26 Źródło komentarza: Przejazd na ul. Opolskiej w Krapkowicach wyremontowany. PKP wydało blisko 300 tys. zł Autor komentarza: obywatel Treść komentarza: Wstyd zeby w mieście powiatowym nie było dworca pkp :( a oni rynek robia, ktory jest ładny i inne. Data dodania komentarza: 11.09.2026, 22:24 Źródło komentarza: Przejazd na ul. Opolskiej w Krapkowicach wyremontowany. PKP wydało blisko 300 tys. zł Autor komentarza: Ela Treść komentarza: Krapkowickie przedszkola nadal nie gotowe .Cierpią najmłodsze dzieci ,przenoszone z miejsca na miejsce .A w Gogolinie można było się wyrobić. Data dodania komentarza: 3.09.2026, 15:34 Źródło komentarza: Wakacje pełne remontów. Gogolińskie szkoły i przedszkola przeszły modernizacje przed powrotem uczniów Autor komentarza: Monia Treść komentarza: Szkoda ze to jeden rolnik zaczyna myśleć, inni nadal niszczą remizy srodpolne,pasy drzew ,rowy to śmietniki na rolnicze odpady bo tak łatwiej pozbyć sie śmieci.co do wody i retencji mamy przykład rowu A3 chyba tak sie nazywa przebudowa i pogłębienie sprawiło ze nic nim juz nie płynie bo nawet po opadach wszystko szybko wsiąka, zanim zatkaja sie te wszystkie kanaliki to nie będzie wody a do czasu remontu woda prawie zawsze byla,ludzie nawet korzystali podlewając ogrody kto mieszkał wzdłuż rowu.a jakby wszyscy zatrzymywali wodę to z czasem do rzek prócz ścieków by nie trafiało.takze więcej zieleni,miedz i remiz srodpolnych -tylko to muszą chcieć wszyscy.... Data dodania komentarza: 31.08.2026, 23:13 Źródło komentarza: Susza i powódź po dwóch stronach tego samego rowu
Reklama
Reklama
Reklama