Wszystko zaczęło się od strychu i starej skrzyni. Gdy nastoletni wówczas Rafał Marek ze Zdzieszowic trafił na dokumenty swoich pradziadków i prapradziadków przechowywane na rodzinnym strychu, nie spodziewał się, że ta przypadkowa wyprawa w przeszłość zaprowadzi go aż do... Teksasu. Dziś, po latach pasjonujących poszukiwań, Rafał może pochwalić się nie tylko ogromnym drzewem genealogicznym obejmującym blisko 4500 osób, ale także rodzinnymi kontaktami po drugiej stronie Atlantyku.
Rafał Marek od sześciu lat mieszka w Odrowążu. Wcześniej jego domem były Zdzieszowice, a konkretnie - ulica Solownia. Jednak to, co najbardziej go fascynuje, to nie współczesność, lecz przeszłość – i to sięgająca znacznie dalej, niż można by się spodziewać.
– Na strychu w domu rodzinnym przechowywane były różne dokumenty, w tym odpisy ważnych akt w dużej skrzyni – opowiada Rafał. – To były dokumenty związane z historią moich pradziadków.
Zainspirowany odkryciami, jeszcze jako nastolatek zgłosił się do Opolskiego Stowarzyszenia Genealogów. Tam szybko nakierowano go, gdzie szukać kluczowych informacji – głównie w księgach parafialnych oraz aktach ślubnych. Tak zaczęło powstawać imponujące drzewo genealogiczne, które z czasem rozrosło się nie tylko wstecz, ale także „na boki”, obejmując kuzynostwo, ciotki i wujków.
– Zacząłem poznawać historię swoich przodków, a także szukać ich na fotografiach – dodaje.
Śladami Moczygembów
Przełom nastąpił, gdy Rafał odkrył, że jego prapraprababcia pochodziła z domu Moczygemba z Gąsiorowic (dziś powiat strzelecki, gmina Jemielnica). Dzięki dostępowi do ksiąg parafialnych z Płużnicy oraz programowi komputerowemu umożliwiającemu łączenie drzew genealogicznych, udało się potwierdzić kluczowy fakt: Rafał Marek jest potomkiem tych Moczygembów, od których zaczęła się cała amerykańska historia śląskich Teksańczyków.
Kim był Leopold Moczygemba? Urodzony w 1824 roku w Płużnicy (ówczesnych Prusach) franciszkanin, który w 1852 roku został wysłany do Stanów Zjednoczonych jako misjonarz. Dwa lata później, w 1854 roku, doprowadził do Teksasu pierwszą dużą grupę śląskich emigrantów, zakładając osadę Panna Maria – najstarszą stałą polską osadę w Stanach Zjednoczonych . Jego decyzja odmieniła losy setek rodzin.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze