Mycie nagrobków, grabienie liści, wybieranie kwiatów i ostatnie zakupy. Na cmentarzach w powiecie krapkowickim trwają przygotowania do Wszystkich Świętych. Jedni stawiają na skromne dekoracje, inni szukają eleganckich wianków i zniczy, które posłużą przez lata. Za stojący stroik na lokalnym targu trzeba zapłacić nawet 130 zł. Ale nie wszystkie historie związane z tymi dniami zaczynają się od zakupów.
Najpierw porządki, potem kwiaty
Na cmentarzu pracy nie brakuje. Trzeba umyć nagrobek, uporządkować jego otoczenie, pozbierać liście, a później zdecydować, jakie kwiaty i dekoracje pojawią się na grobie. Dla wielu osób to coroczny rytuał, do którego nie trzeba specjalnie zachęcać.
– Przygotowuję się do Wszystkich Świętych jak co roku. Przede wszystkim trzeba umyć nagrobek i pozbierać liście, bo teraz sporo ich spada z drzew. Jeśli chodzi o dekoracje, muszę jeszcze kupić kwiaty i wianek – opowiada pani Zofia, którą spotkaliśmy w minioną sobotę na cmentarzu w Krapkowicach.
Nie planuje rozbudowanej dekoracji. Ma być skromnie. Z zakupami nie wszystko idzie jednak zgodnie z planem.
– Chciałam znaleźć żywe wrzosy, ale nigdzie ich nie ma. Wszędzie są tylko chryzantemy – mówi.
Pani Teresa również ma jeszcze kilka rzeczy do zrobienia. Na groby bliskich przyniesie stroiki i świeczki, wcześniej musi jednak uporządkować nagrobki. Nie narzeka nawet na spadające liście, choć sprzątania nie brakuje jej również wokół własnego domu.
– Fajnie się sprząta, bo pogoda dopisuje. Wokół domu też mam drzewa i tam również trzeba porządkować, ale nigdy nie narzekam. To urok naszej jesieni. Tak właśnie powinno być: drzewa na cmentarzu, spadające liście. Mnie się to podoba – przyznaje pani Teresa z Krapkowic.
W tych przygotowaniach jest coś więcej niż przedświąteczna lista obowiązków. To także okazja, by przyjść na grób, zatrzymać się na chwilę i powspominać.
Stroik za 130 zł. Ile kosztuje pamięć o bliskich?
Do porządków dochodzą zakupy. Kwiaty, wianek, stroik, znicz – nawet jeśli ktoś nie planuje dużych dekoracji, wydatki mogą się szybko zsumować. Pani Teresa mówi wprost, ile zapłaciła za stroiki.
– Córka kupiła na targu stroik stojący za 130 zł. Dla mojej mamy kupiłam taki za 90 zł i zawiozłam go na wieś. Dzisiaj, kiedy byłam na targu, widziałam też tańsze – opowiada.
Nie każdy wybiera więc najdroższe kompozycje. Pani Zofia zamierza przygotować grób skromniej, a najważniejsze są dla niej porządek i kilka odpowiednio dobranych dekoracji.
W kwiaciarni Botanika w Krapkowicach Manuela Swierzy zauważa, że klienci coraz częściej zwracają uwagę nie tylko na wygląd ozdób, ale też na ich formę i materiały.
– Wszystko podrożało, ale w tym roku mamy rekordowe zainteresowanie wiankami. Okrągłe formy wracają do mody i cieszą się coraz większym powodzeniem. Podłużne kompozycje też są dostępne, ale klienci chętniej wybierają to, co pamiętają z dawnych lat – mówi właścicielka kwiaciarni.
To jednak nie powrót do dawnych dekoracji w ich pierwotnej postaci. Zmieniły się materiały, a wraz z nimi estetyka.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze