Dwie siostry z rodziny o zaburzonym funkcjonowaniu, trudna sytuacja życiowa i policjant, który pojawił się w ich domu podczas czynności służbowych. Przed Sądem Rejonowym w Strzelcach Opolskich toczy się sprawa 34-letniego byłego funkcjonariusza z Krapkowic, oskarżonego o czyny seksualne wobec obu kobiet. Prokuratura twierdzi, że wykorzystał tę relację. On nie przyznaje się do winy.
Przypomnijmy, że o sprawie pisaliśmy na łamach „Tygodnika Krapkowickiego” w czerwcu bieżącego roku. Wspominaliśmy wtedy, że przed Sądem Rejonowym w Strzelcach Opolskich rozpoczął się proces byłego funkcjonariusza policji, który przez kilka lat pełnił służbę w powiecie krapkowickim. Mężczyzna odpowiada za czyny, których miał dopuścić się wobec dwóch kobiet.
W przypadku jednej z pokrzywdzonych 34-latkowi postawiono zarzut popełnienia innej czynności seksualnej. W sprawie drugiej pokrzywdzonej chodzi o próbę doprowadzenia do takiej czynności. Mężczyźnie nie udało się tego osiągnąć ze względu na aktywny opór kobiety.
Według ustaleń śledczych mężczyzna miał wykorzystać trudną sytuację życiową dwóch kobiet pochodzących z rodziny o zaburzonym funkcjonowaniu, mieszkających na terenie jednej z gmin powiatu krapkowickiego. Do kontaktu między stronami doszło w związku z czynnościami służbowymi prowadzonymi w ich miejscu zamieszkania.
Wiosną 2024 roku – jak wynika z aktu oskarżenia – funkcjonariusz miał dopuścić się czynów o charakterze seksualnym wobec pokrzywdzonych. Do jednego z nich miało dojść w marcu 2024 roku, natomiast drugi przypadek dotyczy usiłowania dokonania takiego czynu w kwietniu tego samego roku. Sprawa została przekazana do Biura Spraw Wewnętrznych Policji, które zajmuje się kontrolą nieprawidłowości w formacji. Sam mężczyzna utrzymuje, że w tamtym okresie zakończył relacje z siostrami.
Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Napisz komentarz
Komentarze