Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.zabka.pl/franczyza/kontakt/?utm_source=reg_11&utm_medium=banner&utm_campaign=online&utm_id=banner
piątek, 30 października 2026 13:59
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/firmy/rachunki/rachunek-biezacy-firmowy
Reklama Senator RP Beniamin Godyla
PRZYRODA SKRYWA NIEZWYKŁE TAJEMNICE

Jesienny horror pod ziemią. Grzyby, dżdżownice i bakterie robią coś niezwykłego

Jesienią pod warstwą opadłych liści rozgrywa się niewidoczny dla naszych oczu spektakl. Grzyby, dżdżownice i bakterie rozkładają martwą materię organiczną, uwalniając składniki odżywcze niezbędne do życia roślin. Bez tych niepozornych organizmów lasy, łąki i ogrody nie mogłyby prawidłowo funkcjonować. Jak działa podziemna armia, która zamienia obumarłe liście i drewno w fundament nowego życia?
Jesienne liście na leśnej ściółce, pod którymi grzyby, dżdżownice i bakterie rozkładają martwą materię organiczną i wzbogacają glebę w składniki odżywcze.

Gdy pod koniec października noc staje się dłuższa od dnia, a zewsząd spoglądają na nas szczerzące się, podświetlone dynie, chętnie sięgamy po opowieści o duchach, wampirach i opuszczonych cmentarzyskach. Tymczasem pod naszymi stopami, w wilgotnej glebie, pod warstwą opadłych liści i wewnątrz obumierających pni toczy się prawdziwy horror. Odbywa się tam masowa uczta, w której milionowe rzesze głodnych stworów pożerają martwe ciała roślin i zwierząt.

Choć brzmi to jak scenariusz mrocznego filmu grozy, ten podziemny spektakl ma wyjątkowo szczęśliwy finał. Bez bohaterów tego cichego dramatu, czyli destruentów (zwanych też reducentami lub saprotrofami) nasza planeta w krótkim czasie zamieniłaby się w jedno wielkie, wymarłe wysypisko.
Gdzie te liście?
Jesień w naszej strefie klimatycznej to czas wielkiego zrzutu biomasy. Z drzew liściastych spływa na ziemię gęsta, wielowarstwowa kaskada złota, czerwieni i brązu. Przeciętny las bukowy czy dębowy zrzuca co roku na każdy hektar nawet od kilku do kilkunastu ton liści i gałązek! Zastanawialiście się kiedyś, co dzieje się z tym gigantycznym odpadem? Dlaczego idąc wiosną do lasu, nie zapadamy się po pas w zgniłych liściach sprzed dekady? Gdzie one wszystkie znikają? Znikają dzięki podziemnej armii czyszczącej. Gęsty dywan liściowy to dla ekosystemu nie tyle odpad, co bezcenny skarbiec pełen węgla, azotu, fosforu i potasu. Aby te pierwiastki mogły wrócić do obiegu i posłużyć wiosną nowym pędom, ktoś musi rozłożyć wielkocząsteczkowe związki organiczne na czynniki pierwsze. Właśnie tu zaczyna się praca na nocną zmianę.
Grzyby intensywnie pracują na jesień
Jesień to dla większości z nas czas koszyków, borowików i podgrzybków. Ale to, co zbieramy na patelnię, to owocniki, czyli nadziemna część grzybni, której największa część występuje pod ziemią. Prawdziwe cielsko grzyba stanowi gęsta, kilkukilometrowa sieć strzępek drążących glebę i martwe drewno. Jesienny spadek temperatur i wysoka wilgotność podłoża działają na grzyby jak dzwonek na przerwę w szkole. To właśnie wtedy grzyby saprotroficzne wrzucają najwyższy bieg. Są one niekwestionowanymi mistrzami rozkładu trudnych substancji. Potrafią produkować specjalne enzymy rozcinające najtwardsze biologiczne polimery: celulozę i ligninę, z których zbudowane jest drewno. Gdyby nie grzyby, powalone pnie dębów czy sosen leżałyby nienaruszone przez wieki, blokując miejsce i światło dla młodego pokolenia roślin.
Dżdżownica to nie robal!
Wśród leśnej ściółki i ogrodowej gleby uwija się jeden z najważniejszych inżynierów biosfery, a mianowicie pospolicie występująca dżdżownica. Zanim jednak przyjrzymy się jej ciężkiej pracy, musimy sprostować pewien utrwalony mit: dżdżownica to absolutnie nie jest żaden robal! 
Słowo „robak” to kolokwialne, przestarzałe i krzywdzące określenie, którym w potocznym języku rzuca się w stronę wszystkiego, co nie ma nóg i pełza w błocie. Z biologicznego punktu widzenia dżdżownica to wyspecjalizowany przedstawiciel pierścienic (Annelida), a dokładniej skąposzczetów. Posiada segmentowane ciało, zamknięty układ krwionośny oraz sprawny układ nerwowy. Już Arystoteles nazywał dżdżownice „jelitami Ziemi” i miał w tym sporo racji. Dżdżownice, jako przykładni detrysużercy, połykają glebę wraz z martwą materią roślinną, wciągają opadłe liście pod ziemię i drążą kilometry korytarzy, które napowietrzają i spulchniają podłoże. Przechodząc przez ich układ pokarmowy, materia organiczna ulega wstępnemu rozdrobnieniu i wzbogaceniu w śluz oraz mikroorganizmy, tworząc gruzełkowatą strukturę gleby, w ten sposób powstaje żyzny humus.
Paradoks Śpiącej Królewny
Na samym końcu tego mikroskopijnego łańcucha żywieniowego stoją najstarsi mieszkańcy Ziemi, a mianowicie bakterie. To one dokonują ostatecznej mineralizacji, czyli przekształcenia organicznych resztek w najprostsze sole mineralne, dwutlenek węgla i wodę. Niektóre z nich również wiążą azot atmosferyczny przekształcając je w formy biodostępne dla roślin.
Bakterie są genialnymi chemikami, ale mają jeden zasadniczy problem: są mikroskopijne i nie posiadają nóg ani skrzydeł. Kiedy bakteria w glebie rozłoży całą materię organiczną w swoim bezpośrednim sąsiedztwie, szybko zużywa dostępne zasoby i zapada w stan uśpienia.

Czytasz nas regularnie?
Pełne artykuły czekają w aktualnym e-wydaniu.
👉 [Kup wydanie]


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Miejscowy. Treść komentarza: A jak do mnie znajomi przyjadą to gdzie mają parkować, jak w pobliżu żadnych miejsc nie ma. To wina spółdzielni, że wyznaczyła za mało miejsc. Przecież nie zmuszę przyjaciół czy rodziny, żeby dwa kilometry z buta szła, bo spółdzielnia nie potrafi wyznaczyć odpowiedniej liczby miejsc parkingowych. Jak sobie pensje podnieść to juz potrafią. Data dodania komentarza: 30.10.2026, 01:25 Źródło komentarza: Parking tylko dla mieszkańców, ale miejsca zajmują inni. Problem na osiedlu w Otmęcie Autor komentarza: Arkadio Treść komentarza: Most na dk45 nagle stał się przejezdny, ale tylko dla dostarczenia materiałów do budowy mostu południowego, cała reszta transportu ciężkiego musi jeździć objazdami. Kpina z przewoźników. Włodarze krapkowiccy powini odpowiedzieć za wcześniejsze ekspertyzy że most na dk 45 nie nadaje sie do użytku. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 22:25 Źródło komentarza: Budują most na środku Odry. Sprzęt i beton trzeba transportować barką Autor komentarza: Zimne zimno Treść komentarza: Awaria nadal nie usunięta, zimno jak w psiarni, brawa dla ECO. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 16:47 Źródło komentarza: Druga awaria ciepłownicza w ciągu tygodnia. Krapkowice znów bez ogrzewania Autor komentarza: Wiadomo. Treść komentarza: Tygodnik pisze, że awaria ma być usunięta w nocy. Dzisiaj 28.10.25r. Kaloryfery nada zimne. Data dodania komentarza: 29.10.2026, 07:16 Źródło komentarza: Druga awaria ciepłownicza w ciągu tygodnia. Krapkowice znów bez ogrzewania Autor komentarza: Kogut sołtysa Treść komentarza: Ja mam tylko jedno pytanie, dlaczego odbiorcy płacą za straty w przesyle energii między ciepłownią, a odbiorcą skoro to nie jego stare rury? Wiedzieliście o tym? Data dodania komentarza: 28.10.2026, 18:02 Źródło komentarza: Druga awaria ciepłownicza w ciągu tygodnia. Krapkowice znów bez ogrzewania Autor komentarza: Mejson Treść komentarza: Brawo brawo!! Świetna robota! Data dodania komentarza: 28.10.2026, 07:34 Źródło komentarza: Krapkowice nabierają kolorów. Za graffiti stoi pasjonat, który ściąga artystów z całej Polski
Reklama
Reklama
Reklama