Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 30 lipca 2026 22:46
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/

Wiele zawdzięczam „Zdzichom”

Przez blisko sześć sezonów był podporą defensywy trzecioligowego Ruchu Zdzieszowice, rozgrywając w jego barwach 156 spotkań. Z początkiem tego roku po utalentowanego zawodnika sięgnął zespół z I ligi. Z Konradem Kostrzyckim – 23-letnim zawodnikiem Odry Opole rozmawia Mirosław Szozda.
Wiele zawdzięczam „Zdzichom”

- Po kilku latach gry na szczeblu III ligi los się chyba do ciebie uśmiechnął? Oferta z klubu zaplecza ekstraklasy nie zdarza się często.
- Myślę, że był to dla mnie ostatni dzwonek, by sportowo zrobić krok do przodu. Sześć sezonów ze „Zdzichami” w III lidze to chyba wystarczające doświadczenie, by spróbować czegoś lepszego. Zawód piłkarza jest zajęciem krótkoterminowym. W sporcie wyczynowym człowiek znacznie szybciej się starzeje i w porównaniu z innymi zawodami dużo wcześniej odchodzi na „emeryturę”. Decyzja o zmianie otoczenia była więc czymś naturalnym, a oferta Odry o tyle była atrakcyjna, że oprócz waloru czysto sportowego nie przewracała mojego życia do góry nogami. Mogę zatem dalej grać w piłkę, a jednocześnie nie przeprowadzać się na drugi koniec Polski i zmieniać uczelni.

- Co studiujesz?
- Zaczynaliśmy studia wspólnie z Kubą Czajkowskim, z którym od lat się przyjaźnię. On wybrał jednak kierunek związany z wychowaniem fizycznym, a ja zdecydowałem się na fizjoterapię. Właśnie kończę piąty rok studiów na Politechnice Opolskiej.

- Czyli zadbałeś o sposób na życie, gdy zakończysz przygodę z futbolem?
- Dzisiaj kompletnie jeszcze o tym nie myślę. Nie wiem nawet, czy byłaby taka możliwość, by po latach niepraktykowania z marszu zajmować się fizjoterapią. Pewnie nie będzie to takie proste.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: boBudowniczy Treść komentarza: Waru***i były idealne bo sucho widno w srodku dnia i nie jechał pod słońce więc nie piszcie że nie dostosował prędkości do waru***ów na drodze,, może skrolowal telefon albo pisał gdzie bądź i nie zauważył że jest na łuku, auto po dachowanu na zlom a co z kierowcą? Widzialem gościa lekko poturbowanego jak się otrzepywal wiec chyba jesnak predkosctnie byla szalona Data dodania komentarza: 30.07.2026, 17:57 Źródło komentarza: Dwa groźne zdarzenia na DK45 w kilkanaście minut. Dachowanie audi w Krapkowicach i wypadek między Stradunią a Mechnicą Autor komentarza: 456 Treść komentarza: Podpisuję się pod tym komentarzem obiema rękami. Zadaniem tej pseudościeżki i intencją tych, którzy ją wymyślili, jest tylko i wyłącznie wygnanie rowerzystów z ulicy, a nie jakakolwiek poprawa bezpieczeństwa. Data dodania komentarza: 29.07.2026, 22:16 Źródło komentarza: Ulica Opolska w Krapkowicach z nową ścieżką pieszo‑rowerową. Bezpieczeństwo mieszkańców wreszcie wzrosło Autor komentarza: Beata Treść komentarza: Brawo Strażacy!!! Uwaga dla piszącego ten artykuł: a może by tak zamiast wymieniać osoby, które wręczały nagrody, należałoby raczej wymienić z imienia i nazwiska osoby, które zwyciężyły? Data dodania komentarza: 29.07.2026, 19:36 Źródło komentarza: Pełny rynsztunek, ciężkie opony i walka z czasem. „Żelazny Strażak” znów rozgrzał Gogolin Autor komentarza: Ggggfff Treść komentarza: Ten kombajn dawno już powinien nie kosić .to muzeum na kołach z przed 40 lat .ale politycy zniszczyli polski ursus i rolnicy kosza starymi złomami z zachodu zamiast nowoczesnym bizonem po zmianach konstrukcynych i unowoczesnieniu Data dodania komentarza: 29.07.2026, 14:55 Źródło komentarza: Kombajn zapalił się podczas prac polowych w Komornikach. Na miejscu pięć zastępów straży Autor komentarza: Emeryt Treść komentarza: oby nie skończyło się jak w Gogolinie Data dodania komentarza: 28.07.2026, 23:22 Źródło komentarza: W Kamieniu Śląskim powstanie czterogwiazdkowy hotel z 107 pokojami Autor komentarza: justa Treść komentarza: to nie był żaden pociąg podstawiony tylko kolejny który jechał, jechaliśmy nim z Zabrza do Wrocławia. Czekaliśmy na strażaków żeby pomogli przesiąść się do naszego składu, i na zgodę na odjazd, pociąg był nabity ludzmi na maxa. Data dodania komentarza: 27.07.2026, 13:03 Źródło komentarza: [ZDJĘCIA] Śmiertelne potrącenie na linii kolejowej Górażdże–Przywory
Reklama
Reklama
Reklama