Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.zabka.pl/franczyza/kontakt/?utm_source=reg_11&utm_medium=banner&utm_campaign=online&utm_id=banner
poniedziałek, 26 października 2026 21:46
Przeczytaj:
Reklama
Reklama https://www.wirtualnaprosperita.pl/

Ogrody deszczowe - nowe rozwiązanie na nowe czasy!

Jednym z wyzwań współczesnego człowieka jest oczyszczanie środowiska ze szkodliwych substancji. Szczególnie zagrożone są zasoby wodne. Coraz częściej poszukuje się rozwiązań poprawiających stan wód w naszym kraju. Ogród deszczowy wydaje się być zarówno tanim, jak i wyjątkowo skutecznym rozwiązaniem tego problemu.
Ogrody deszczowe  - nowe rozwiązanie na nowe czasy!

Źródło: sztuka-krajobrazu.pl

Na czym to polega?
Na świecie stają się coraz popularniejsze, jednak w Polsce nie są zupełnie znane. Ogrody deszczowe, bo o nich mowa, to proste i genialne w swojej prostocie rozwiązanie, które praktycznie pozbawione jest wad. Korzyści wynikające z ich stosowania przewyższają koszty ich utworzenia i utrzymania. Ogród deszczowy to pojęcie odnoszące się do narzędzia zwiększającego powierzchnie przyrodnicze w miastach. Ogrody deszczowe mają na celu wstępne oczyszczenie wody pochodzącej z opadów oraz wód spływających z dróg, chodników oraz dachów. Oprócz walorów praktycznych wartość biologiczna i estetyczna takich miejsc jest nieoceniona. Obecność ogrodów deszczowych w miastach spełnia pojęcie tzw. usług ekosystemowych, czyli usług świadczonych przez środowisko naturalne człowiekowi, które jesteśmy w stanie przeliczyć na pieniądze. Przykładem usług ekosystemowych związanych z ogrodami deszczowymi jest m.in. oczyszczanie wody deszczowej przez rośliny będące częścią takiego ogrodu oraz zmniejszenie zużycia wody w celu pielęgnowania miejskiej zieleni. Argumentem przemawiającym za budowaniem ogrodów deszczowych w przestrzeni publicznej jest zwiększenie udziału wody w krajobrazie i ograniczanie jej nagłego przepływu. Woda pochodząca z nagłych i ulewnych deszczów spływająca po powierzchni nie ma szans na powolne wsiąknięcie w glebę, co skutkuje jej nadmierną ilością w otoczeniu, doprowadzając w ten sposób do lokalnych podtopień. Dzięki ogrodom deszczowym woda wsiąka stopniowo, co stanowi dużo bezpieczniejsze dla ludzi i ich otoczenia rozwiązanie. Ogrody deszczowe tworzą idealne środowisko do życia nie tylko dla licznych gatunków roślin, ale również zwierząt, np. owadów. Nie należy pomijać również aspektów społecznych związanych z takimi ogrodami. Wspieranie miejskiej roślinności sprzyja budowaniu szacunku do przyrody oraz zwiększa świadomość ekologiczną mieszkańców miejsc, w których ogrody deszczowe występują. Pamiętać należy również o tym, że dzięki roślinom wodnym, tzw. hydrofitom, do środowiska trafia mniej zanieczyszczeń takich jak metale ciężkie. Hydrofity mają zdolność do zatrzymywania zanieczyszczeń oraz sprzyjają rozwojowi bakterii odpowiedzialnych za oczyszczanie wody z substancji toksycznych.

Gdzie można je zakładać?
Ogrody deszczowe można zakładać na wiele sposobów i praktycznie wszędzie. Ogranicza nas tylko nasza własna wyobraźnia. Najczęściej spotykanymi formami ogrodów deszczowych są ogrody w pojemnikach oraz w gruncie. Jeśli chcemy założyć własny deszczowy ogród, musimy wybrać do tego odpowiednie miejsce – najlepiej w pobliżu rynny (zalecana odległość od wylotu rynny to 30 cm). Podczas planowania ogrodu deszczowego uwzględnijmy dostęp do urządzeń technicznych takich jak na przykład skrzynka elektryczna. Pamiętajmy o tym, aby dostęp do tego typu urządzeń nie był utrudniony. Warto również przeliczyć ilość wody opadowej, która będzie przetwarzana przez nasz ogród. Przeciętnie stosuje się zasadę 2%, która oznacza, że ogród powinien mieć powierzchnię 2% powierzchni naszego dachu. Powinniśmy wziąć również pod uwagę inne powierzchnie utwardzone takie jak chodniki, podjazdy czy parkingi. Ważną kwestią podczas planowania ogrodu deszczowego jest również rodzaj podłoża (powinniśmy ustalić, czy w naszym ogrodzie znajduje się podłoże przepuszczalne czy nieprzepuszczalne). W razie wątpliwości zawsze możemy skorzystać z porady fachowca, np. architekta krajobrazu. 

Jakie roślinki?
Aby wybrać odpowiednie gatunki roślin, musimy ustalić, jakie warunki panują w naszym ogrodzie. W zależności od potrzeb do dyspozycji mamy rośliny tolerujące suszę, preferujące wilgotne podłoże, rośliny wodne, a nawet drzewa i krzewy. Ustalenie tych wszystkich kwestii będzie wpływało na koszty utrzymania takiego ogrodu, a także nasz osobisty sukces jako ogrodników. Oprócz gatunków typowo kojarzących się z oczyszczaniem wód takich jak trawy, np. trzciny oraz sity, możemy wybrać wiele bardzo atrakcyjnych gatunków roślin o kolorowych kwiatach. Warto wybierać szczególnie gatunki rodzime, będące równie ciekawe wizualnie, a niewywołujące zbędnych zakłóceń w naszej rodzimej florze. Spośród najciekawszych gatunków roślin wymienić możemy różne gatunki kosaćców, krwawnicę pospolitą, sadźca konopiastego, kaczeńce czy bodziszka. Możemy pokusić się o wykorzystanie wilgociolubnych ziół takich jak na przykład mięta wodna. Jako rośliny wodne do ogrodu deszczowego sprawdzą się uwielbiane przez nas grzybienie białe oraz grążel żółty, a także rzęsa wodna, które są gatunkami niezwykle skutecznymi w procesie oczyszczania wód. Spośród drzew i krzewów w takich warunkach odnajdą się wierzby, które kojarzymy z terenami podmokłymi i wodnymi, a także olsza czarna oraz topola.  

Dla kogo?
Dla wszystkich. Ogrody deszczowe będą odpowiednie jako uzupełnienie miejskiej zieleni, ale także dla osób prywatnych. Możemy sami pokusić się o zgłoszenie pomysłu założenia takiego ogrodu w naszej miejscowości. Pamiętać należy, że wiele takich inicjatyw jest wspieranych przez samorządy. Jeśli chcesz założyć taki ogród w przestrzeni publicznej, możesz zapytać o dotację w swoim urzędzie miasta lub gminy. Ogrody deszczowe jako element wspierający retencję krajobrazową wpisuje się w wiele obecnych programów ochrony środowiska.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Bazylak Treść komentarza: Szławien, Tracz, Wocka oraz Dragun. Za moich czasów najlepsi wandale w Otmęcie. Teraz pewnie potomstwo tych nicponi:) Data dodania komentarza: 23.10.2026, 16:55 Źródło komentarza: Zniszczony but wrócił na Obuwniczy Szlak. „Tempel” znów cieszy oczy przechodniów w Krapkowicach Autor komentarza: Arek Treść komentarza: Idealny przykład jak zmarnować 31 milionów złotych. Przez inne wioski dalej się jedzie Moszna, Zielona, Kujawy, Dobra, Steblów. A tu trzeba 32 miliony zmarnować. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 07:35 Źródło komentarza: Obwodnica Strzeleczek coraz bliżej. Umowa podpisana, koniec tranzytu planowany na 2028 rok Autor komentarza: Andrzej Treść komentarza: Nie jęcz nacjonalisto. Masz lepszą propozycję, to zorganizuj. Najważniejsze to bawić się z głową i tak, żeby nie krzywdzić innych. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 14:01 Źródło komentarza: [Zdjęcia] Bawarskie święto w sercu Żyrowej Autor komentarza: Andrzej Grabowski Treść komentarza: Piętnaście miesięcy na ekrany, bariery i odwodnienie na takim odci***u to u GDDKiA dość standardowy harmonogram, choć w praktyce najwięcej zależy od terminowych dostaw paneli akustycznych. W Mimirze widać teraz kilka podobnych otwarć w opolskim - https://mimira.eu/przetargi/wojewodztwa/opolskie pokazuje jak inni zamawiajacy w regionie rozkładają takie terminy. Zastanawiam się, czy na etapie wyjaśnień ktoś zapyta o zakres wymiany już istniejących zabezpieczeń przy Odrowążu i Malni. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 08:27 Źródło komentarza: Wreszcie będzie ciszej przy A4. GDDKiA ogłosiła przetarg na ekrany akustyczne Autor komentarza: Nacjonalista Treść komentarza: Na wiejskiej hanuka,w żyrowej october zarąbista ta Polska Data dodania komentarza: 26.09.2026, 11:12 Źródło komentarza: [Zdjęcia] Bawarskie święto w sercu Żyrowej Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Brak w nocy lotnej policji powoduje że mogą szaleć Data dodania komentarza: 25.09.2026, 06:50 Źródło komentarza: Nocne „rajdy” w Krapkowicach. Mieszkaniec wskazuje kolejną ulicę: „Aż strach wyjść na ulicę”
Reklama
Reklama
Reklama