- Panie Adamie, chciałbym abyśmy wrócili do dnia, kiedy w czasie wolnym od służby jechał pan samochodem z Krapkowic do Mosznej. Co dokładnie przykuło pana uwagę na drodze między Dobrą a Strzeleczkami? Co takiego sprawiło, że od razu zorientował się pan, że doszło tam do poważnego zdarzenia?
- Z początku wyglądało to na klasyczne zdarzenie drogowe. Poprzedzające mnie samochody zatrzymały się z włączonymi światłami awaryjnymi. To był już sygnał, że coś dzieje się na drodze. Przede mną stały chyba dwa pojazdy. Ja również włączyłem światła awaryjne i wyszedłem z samochodu. Zauważyłem, że na drodze stoi pojazd z roztrzaskanym przodem. W pierwszej chwili nie zauważyłem, że doszło do zderzenia samochodów. Myślałem, że ten pojazd po prostu zderzył się z sarną lub dzikiem. Chwilę rozmawiałem z wyraźnie poruszonym kierowcą tego pojazdu, który przyznał, że chyba przysnął. Dopiero później spostrzegłem drugi pojazd, który znajdował się poniżej drogi, na polu. Poprosiłem wówczas innego kierowcę, żeby został z tym mężczyzną, a sam udałem się w stronę pojazdu, który znajdował się poza drogą. W pojeździe były dwie kobiety, jak się później okazało jedna z nich - pasażerka była w ciąży. Pewien kierowca tira pomógł jej wyjść z samochodu, ja natomiast starałem się pomóc zakleszczonej za kierownicą kobiecie. Okazało się, że była to matka pasażerki. Jej stan był ciężki. Starałem się przede wszystkim udrożnić jej drogi oddechowe. Wiele nie mogłem zrobić, ponieważ ta osoba była zakleszczona w pojeździe. Musieliśmy więc czekać na przyjazd strażaków ze sprzętem hydraulicznym. Niestety jak się później okazało, ciężarna pasażerka w wyniku wypadku straciła dziecko, a kilka dni później w szpitalu zmarła jej mama.
- Co czuje strażak, gdy przejeżdżając obok wypadku nie będąc na służbie, widzi osobę potrzebującą pomocy? Czy kieruje się pan wyłącznie instynktem i wyszkoleniem, czy pojawia się też ludzki strach lub obawa, czy zdąży pan pomóc?
- To że jestem strażakiem chyba wywołuje we mnie taki instynkt, że trzeba pomóc. Dużo jest sytuacji, w których ludzie sobie nie pomagają. Jakiś czasem temu mówili w telewizji, że żaden z przechodniów nie pomógł jakiemuś staruszkowi, który zasłabł na ławce i umarł. Nazywamy to znieczulicą. Niektórzy tłumaczą, że boją się podjeść i boją się konsekwencji. Wydaje mi się, że my jako strażacy i ratownicy medyczni podchodzimy do tego zupełnie inaczej. Takie sytuacje sprawiają, że od razu zaczynamy podejmować działanie. Osoby postronne czasem obawiają się pomagać, choć zdarzają się takie, które się na to zdobywają. W moim przypadku, myślę, że można powiedzieć o takim instynkcie, dzięki któremu zwracam uwagę na takie sytuacje.
- Może pan podać jakiś przykład?
- Będąc kiedyś na basenie, zwróciłem uwagę na osobę, która przez dość długi czas miała głowę pod wodą. Trochę to trwało. Myślałem, że ten człowiek nie nurkuje tylko zasłabł. Zareagowałem, poklepałem go, ale okazało się, że wszystko jest w porządku. Taki rodzaj instynktu miałem na myśli. Wiadomo, że w takich sytuacjach może być różnie i lepiej się upewnić czy wszystko jest dobrze.
- Czyli częściej zwraca Pan uwagę na rzeczy, na które inne osoby być może tej uwagi by nie zwróciły.
Pełny artykuł dostępny w e-wydaniu gazety. 👉 Kup wydanie papierowe z 10 marca lub online.




![[ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach [ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-zniwniok-2025-w-obrowcu-cala-gmina-swietowala-na-dozynkach-1756711858.jpg)


![[ZDJĘCIA] Gogolin: letni basen wraca po latach przerwy – nowoczesny obiekt już otwarty [ZDJĘCIA] Gogolin: letni basen wraca po latach przerwy – nowoczesny obiekt już otwarty](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-gogolin-letni-basen-wraca-po-latach-przerwy-nowoczesny-obiekt-juz-otwarty-1754659915.png)
![[ZDJĘCIA] 685-kilowa „Tereska” i rekordowy bigos! Festiwal Dyni w Krapkowicach przyciągnął tłumy Na zdjęciu festiwal dyni bania fest Krapkowice powiat krapkowice dynie giganty i rekord Guinnessa bigos](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-685-kilowa-tereska-i-rekordowy-bigos-festiwal-dyni-w-krapkowicach-przyciagnal-tlumy-1758998137.png)

Napisz komentarz
Komentarze