Mowa o założycielu obuwniczego imperium, które przez dziesięciolecia kształtowało życie tysięcy mieszkańców Krapkowic i regionu. Historię jego rodziny oraz zakładów w Zlinie i Otmęcie przybliżył pasjonat lokalnej historii Szymon Kliszewski.
Dla wielu obecnych spotkanie miało wymiar osobisty. Zakłady obuwnicze założone przez Tomasza Batę przez ponad pół wieku dawały zatrudnienie dziesiątkom tysięcy ludzi – zarówno mieszkańcom regionu, jak i przyjezdnym. Nic więc dziwnego, że historia ta wciąż budzi emocje i wspomnienia.
Problem ze znalezieniem miejsca pod zakład produkcyjny
Jak podkreślał prelegent, początki nie były łatwe. Czeski przedsiębiorca długo bezskutecznie szukał odpowiedniego miejsca pod inwestycję na terenach ówczesnych Niemiec.
– Szukał terenów w Sławięcicach, Gogolinie czy Przyworach. Za każdym razem jednak władze niemieckie blokowały sprzedaż gruntów – opowiadał Kliszewski.
Przełom nastąpił dopiero w Otmęcie, należącym wówczas do Marii Sylvii von Sponneck. Hrabina dysponowała rozległymi dobrami – ponad 600 hektarami ziemi, pałacem i kamieniołomami. To właśnie tam Bata nabył grunty za blisko 2 miliony marek, rozpoczynając nowy rozdział w historii regionu.
Od fabryki do miasta
Budowa zakładów ruszyła w 1930 roku. Choć Tomasz Bata zginął tragicznie w 1932 roku w katastrofie lotniczej, jego dzieło kontynuował następca – Jan Antonin Bata. To on doprowadził do otwarcia ostatniej hali produkcyjnej w 1935 roku i rozwinął wizję nowoczesnego miasta przemysłowego.
Otmęt nie był jedynie miejscem pracy – był kompleksowo zaplanowaną przestrzenią życia. Powstawały domy, internaty, szkoły, kino, park w stylu angielskim a także obiekty sportowe i rekreacyjne czy też lotnisko.
– Tutaj na zdjęciach mamy boiska stadionu sportowego w Otmęcie – omawiał jedną z fotografii Kliszewski - Mamy więc basen z wieżą do skoków, mamy korty tenisowe i boisko do piłki nożnej. Taka ciekawostka - korty tenisowe to był element obowiązkowy w każdym mieście założonym przez Batę na całym świecie. Podobnie piłka nożna i baseny. - dodał autor prezentacji.
W Otmęcie budowane było to wszystko w czynie społecznym, Bata przekazał grunty i materiały.
Lotnisko, kino i komunikacja
Jedną z ciekawostek była historia lotniska sportowego na Emilówce (dzisiejsza Malnia), gdzie operowały szybowce. Firma wspierała także szkołę szybowcową w Ligocie Dolnej.
– Pracownicy, którzy spełniali wymagania zdrowotne oraz byli wzorowymi pracownikami mogli liczyć na darmowy kurs szybowcowy – mówił prelegent.
Bata inwestował również w kulturę. W Otmęcie powstał nowoczesny kino-teatr z jednym z największych ekranów w całej rejencji opolskiej.
– Tylko kino w stolicy rejencji było większe – zaznaczył Kliszewski.
Dzięki inwestycjom przedsiębiorcy Otmęt znalazł się także na mapie komunikacyjnej regionu. Uruchomiono linie autobusowe łączące Otmęt m.in. z Krępną, Rozwadzą, Zdzieszowicami, Strzelcami Opolskimi i Krapkowicami. Wybudowano także bocznicę kolejową oraz infrastrukturę przy istniejącej linii kolejowej.
Ambitne plany i historyczne zawirowania
Zgodnie z planami Baty, Otmęt miał stać się miastem liczącym nawet 40 tysięcy mieszkańców. Historia potoczyła się jednak inaczej. Napięcia polityczne między Czechosłowacją a Niemcami doprowadziły do sprzedaży udziałów przez Jana Antonina Batę w 1938 roku.
– Niemiecka firma Bata została przekształcona w „Otę”, z kapitałem szwedzko-szwajcarsko-niemieckim, ale nadal kontrolowaną przez Batę poprzez międzynarodowe struktury – wyjaśniał Kliszewski.
Powojenne losy i ludzie
Po II wojnie światowej zakład w Otmęcie nadal funkcjonował jako jedna z najważniejszych fabryk obuwia w Polsce. Kluczową rolę odegrali tu specjaliści wykształceni w Zlinie, w tym dyrektor Władysław Piechota – absolwent słynnej szkoły Baty.
– To była najlepsza szkoła obuwnicza na świecie – podkreślał Kliszewski, prezentując archiwalne świadectwo Piechoty z czasów nauki w Zlinie.
Wyjątkowy finał spotkania
Na zakończenie spotkania prelegent otrzymał wyjątkowy prezent od Bernarda Friedli z Towarzystwa Przyjaciół Krapkowic – książkę „Der Unbekannte Diktator Thomas Bata”, która została wydana w 1928 roku, analizującą działalność twórcy obuwniczego imperium i jego stylu zarządzania: zdecydowanego, wymagającego, ale jednocześnie niezwykle skutecznego. To właśnie dzięki tej konsekwencji Bata zbudował potężne imperium i stworzył model miasta przemysłowego, który do dziś budzi zainteresowanie historyków.
Głos zabrała również dyrektor biblioteki, Dominika Sala-Wójcik, która podziękowała prelegentowi oraz uczestnikom za obecność.
– W tej prezentacji widziałam historię każdego z Państwa – powiedziała. – Tych, którzy pracowali w zakładzie, i tych, którzy tutaj mieszkają.
Słowa te najlepiej oddają charakter spotkania. Bo choć była to opowieść o wielkiej historii przemysłu, to dla wielu obecnych była przede wszystkim historią osobistą – o pracy, rodzinie i miejscu, które przez lata stanowiło centrum ich życia. I właśnie dlatego duch Baty w Otmęcie wciąż pozostaje żywy.




![[ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach [ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-zniwniok-2025-w-obrowcu-cala-gmina-swietowala-na-dozynkach-1756711858.jpg)


![[ZDJĘCIA] Gogolin: letni basen wraca po latach przerwy – nowoczesny obiekt już otwarty [ZDJĘCIA] Gogolin: letni basen wraca po latach przerwy – nowoczesny obiekt już otwarty](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-gogolin-letni-basen-wraca-po-latach-przerwy-nowoczesny-obiekt-juz-otwarty-1754659915.png)
![[ZDJĘCIA] 685-kilowa „Tereska” i rekordowy bigos! Festiwal Dyni w Krapkowicach przyciągnął tłumy Na zdjęciu festiwal dyni bania fest Krapkowice powiat krapkowice dynie giganty i rekord Guinnessa bigos](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-685-kilowa-tereska-i-rekordowy-bigos-festiwal-dyni-w-krapkowicach-przyciagnal-tlumy-1758998137.png)

Napisz komentarz
Komentarze