W poczekalni siedzą dwie klientki, przeglądając telefony i wybierając kolory lakierów. Gdy z zaplecza wychodzi mężczyzna w fartuchu, żadna nie jest zaskoczona. W powiecie krapkowickim to jedyny kosmetolog prowadzący salon dla kobiet. Ale jego droga tutaj była daleka od łatwej – pełna ciekawości, czasem zdziwienia, momentów wątpliwości i konieczności łamania stereotypów. Z Arturem Rypallą rozmawia Dominika Bassek.
– Czy kiedykolwiek ktoś spojrzał na Pana i pomyślał: „Kosmetolog? To chyba nie dla mężczyzny”?
- Nigdy nie spotkałem się z otwartym stwierdzeniem, że kosmetologia to zawód ‘nie dla mężczyzny’. Raczej wzbudzałem ciekawość, czasem zdziwienie i pytanie: ‘co facet robi w tej branży?’. Często słyszę, z uśmiechem: ‘Jeszcze nigdy nie byłam u pana’. Wtedy odpowiadam: proszę spróbować – może się spodoba. I od razu robi się swobodniej, choć z mojej strony zawsze pozostaje to rozmowa merytoryczna.
– Co sprawiło, że zdecydował się Pan zostać kosmetologiem w małym powiecie?
- To była naturalna decyzja. Pochodzę stąd – urodziłem się w Krapkowicach, wychowałem w Gogolinie, dziś znów mieszkam w Krapkowicach. Chciałem tu działać i rozwijać coś własnego. A dlaczego kosmetologia? To historia jak z filmu romantycznego. Widać tak miało być. Jeśli ktoś jest ciekawy – zapraszam na zabieg, wtedy opowiem.
– Czy ktoś próbował Pana zniechęcić?
- Szczerze mówiąc, nie przypominam sobie, żeby ktoś mnie aktywnie zniechęcał. Na początku zdarzały się głosy niedowierzania czy lekkiego wyśmiewania, ale nigdy się tym nie przejmowałem. Wiedziałem, co chcę osiągnąć i co chcę robić.
– Jakie reakcje spotkały Pana na początku?
- Choć mężczyzn w branży beauty jest coraz więcej, wciąż budzimy ciekawość. Na początku było niedowierzanie, czasem szok, a niekiedy zakłopotanie. Jednak finalnie wszystkie moje klientki wychodzą z uśmiechem i zaufaniem.
– Czy czuł Pan presję, by być lepszym od koleżanek po fachu?
- Nie. Zamiast rywalizować, otaczam się ludźmi z pasją, którzy tak samo jak ja stawiają na rozwój i współpracę. Wymiana doświadczeń i wspólna praca przynosi najlepsze rezultaty – dla mnie i dla klientek.
– Co w pracy jest najtrudniejsze?




![[ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach [ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-zniwniok-2025-w-obrowcu-cala-gmina-swietowala-na-dozynkach-1756711858.jpg)


![[ZDJĘCIA] Gogolin: letni basen wraca po latach przerwy – nowoczesny obiekt już otwarty [ZDJĘCIA] Gogolin: letni basen wraca po latach przerwy – nowoczesny obiekt już otwarty](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-gogolin-letni-basen-wraca-po-latach-przerwy-nowoczesny-obiekt-juz-otwarty-1754659915.png)
![[ZDJĘCIA] 685-kilowa „Tereska” i rekordowy bigos! Festiwal Dyni w Krapkowicach przyciągnął tłumy Na zdjęciu festiwal dyni bania fest Krapkowice powiat krapkowice dynie giganty i rekord Guinnessa bigos](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-685-kilowa-tereska-i-rekordowy-bigos-festiwal-dyni-w-krapkowicach-przyciagnal-tlumy-1758998137.png)

Napisz komentarz
Komentarze