Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 29 marca 2026 22:21
Przeczytaj:
Reklama https://www.bskrapkowice.pl/firmy/rachunki/rachunek-biezacy-firmowy
Reklama https://www.instagram.com/pani.prowadzaca/
Rewolucja w szkołach od 2026 roku? Rząd bierze smartfony na celownik

Zakaz telefonów w szkołach od 2026 roku? Uczniowie stracą smartfony nawet na przerwach?

Koniec telefonów w szkołach podstawowych – i to nie tylko na lekcjach. Rząd szykuje przepisy, które mogą całkowicie zmienić szkolną codzienność uczniów. Projekt ustawy już trafił do konsultacji, a dane są jednoznaczne: problem uzależnienia od smartfonów rośnie w szybkim tempie.
Uczeń korzystający ze smartfona w szkole – planowany zakaz telefonów w szkołach podstawowych od 2026 roku

Autor: poglądowe/canva

Koniec przeglądania TikToka między lekcjami i pisania wiadomości pod ławką? Rząd szykuje dużą zmianę w szkołach podstawowych. Projekt ustawy trafił do konsultacji – a dane pokazują jasno: problem jest większy, niż wielu sądzi.

To może być jedna z największych zmian w polskiej szkole ostatnich lat. Minister edukacji Barbara Nowacka skierowała do konsultacji publicznych projekt ustawy, który wprowadza zakaz korzystania z telefonów komórkowych przez uczniów szkół podstawowych.

I co istotne – zakaz miałby obowiązywać nie tylko podczas lekcji, ale również na przerwach.

Telefon w plecaku – tak. W ręce – już nie

Nowe przepisy nie zakazują przynoszenia smartfonów do szkoły, ale jasno mówią: uczeń nie będzie mógł z nich korzystać na terenie placówki. To istotna zmiana, bo dziś zasady ustalają same szkoły – jedne wprowadzają restrykcje, inne pozwalają na znacznie więcej. Rząd chce to ujednolicić w całym kraju.

– Chodzi o jasne przepisy i realne wsparcie dla szkół, które dziś często zostają z tym problemem same – wynika z uzasadnienia projektu.

Dlaczego rząd chce zakazu? Dane nie pozostawiają złudzeń

Za zmianą stoją konkretne liczby i badania:

  • aż 71 proc. młodych ludzi przyznaje, że czuje się uzależnionych od telefonu,
  • 72 proc. nauczycieli wskazuje, że smartfony rozpraszają uczniów na lekcjach,
  • nawet ok. 60 proc. szkół już dziś wprowadza ograniczenia, ale niespójne,
  • 73 proc. Polaków popiera zakaz używania telefonów w szkołach.

Badania przywoływane w projekcie pokazują też konkretne efekty wprowadzenia zakazów:

✔ lepsze wyniki w nauce

✔ mniej rozproszeń na lekcjach

✔ ograniczenie przemocy rówieśniczej

✔ poprawa relacji między uczniami

✔ lepsze zdrowie psychiczne

Nie będzie „ślepego zakazu”. Są wyjątki

Projekt przewiduje sytuacje, w których telefon będzie można użyć:

  • za zgodą nauczyciela – np. do celów edukacyjnych,
  • w przypadku choroby lub szczególnych potrzeb ucznia,
  • w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia.

Co ważne, zakaz dotyczy wyłącznie uczniów – nauczyciele i pracownicy szkół nie będą nim objęci.

Kary? Tak, ale bez jednej odgórnej metody

Szkoły same zdecydują, jak egzekwować przepisy. W grę wchodzą:

  • upomnienia i działania wychowawcze,
  • kary statutowe,
  • obniżenie oceny z zachowania.

Nie będzie jednego modelu dla wszystkich – jedne szkoły wybiorą „kieszonki na telefony”, inne własne rozwiązania.

Projekt jest obecnie w konsultacjach publicznych – potrwają one do 23 kwietnia 2026 roku. Jeśli przepisy przejdą cały proces legislacyjny, wejdą w życie 1 września 2026 roku.

Jednocześnie szkoły mają mocniej postawić na edukację cyfrową i uczenie młodych ludzi, jak korzystać z technologii świadomie – nie tylko zakazywać, ale też tłumaczyć.

Co to oznacza w praktyce?

Jeśli projekt wejdzie w życie, szkolna codzienność może się wyraźnie zmienić. Mniej ekranów na przerwach, więcej rozmów twarzą w twarz – przynajmniej taki jest cel ustawodawcy.

Czy to zadziała? Odpowiedź poznamy najwcześniej za kilka lat. Na razie jedno jest pewne – dyskusja o telefonach w szkołach dopiero się rozkręca.


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklamahttps://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Reklama
Reklama
Reklama