Koniec przeglądania TikToka między lekcjami i pisania wiadomości pod ławką? Rząd szykuje dużą zmianę w szkołach podstawowych. Projekt ustawy trafił do konsultacji – a dane pokazują jasno: problem jest większy, niż wielu sądzi.
To może być jedna z największych zmian w polskiej szkole ostatnich lat. Minister edukacji Barbara Nowacka skierowała do konsultacji publicznych projekt ustawy, który wprowadza zakaz korzystania z telefonów komórkowych przez uczniów szkół podstawowych.
I co istotne – zakaz miałby obowiązywać nie tylko podczas lekcji, ale również na przerwach.
Telefon w plecaku – tak. W ręce – już nie
Nowe przepisy nie zakazują przynoszenia smartfonów do szkoły, ale jasno mówią: uczeń nie będzie mógł z nich korzystać na terenie placówki. To istotna zmiana, bo dziś zasady ustalają same szkoły – jedne wprowadzają restrykcje, inne pozwalają na znacznie więcej. Rząd chce to ujednolicić w całym kraju.
– Chodzi o jasne przepisy i realne wsparcie dla szkół, które dziś często zostają z tym problemem same – wynika z uzasadnienia projektu.
Dlaczego rząd chce zakazu? Dane nie pozostawiają złudzeń
Za zmianą stoją konkretne liczby i badania:
- aż 71 proc. młodych ludzi przyznaje, że czuje się uzależnionych od telefonu,
- 72 proc. nauczycieli wskazuje, że smartfony rozpraszają uczniów na lekcjach,
- nawet ok. 60 proc. szkół już dziś wprowadza ograniczenia, ale niespójne,
- 73 proc. Polaków popiera zakaz używania telefonów w szkołach.
Badania przywoływane w projekcie pokazują też konkretne efekty wprowadzenia zakazów:
✔ lepsze wyniki w nauce
✔ mniej rozproszeń na lekcjach
✔ ograniczenie przemocy rówieśniczej
✔ poprawa relacji między uczniami
✔ lepsze zdrowie psychiczne
Nie będzie „ślepego zakazu”. Są wyjątki
Projekt przewiduje sytuacje, w których telefon będzie można użyć:
- za zgodą nauczyciela – np. do celów edukacyjnych,
- w przypadku choroby lub szczególnych potrzeb ucznia,
- w sytuacjach zagrożenia życia lub zdrowia.
Co ważne, zakaz dotyczy wyłącznie uczniów – nauczyciele i pracownicy szkół nie będą nim objęci.
Kary? Tak, ale bez jednej odgórnej metody
Szkoły same zdecydują, jak egzekwować przepisy. W grę wchodzą:
- upomnienia i działania wychowawcze,
- kary statutowe,
- obniżenie oceny z zachowania.
Nie będzie jednego modelu dla wszystkich – jedne szkoły wybiorą „kieszonki na telefony”, inne własne rozwiązania.
Projekt jest obecnie w konsultacjach publicznych – potrwają one do 23 kwietnia 2026 roku. Jeśli przepisy przejdą cały proces legislacyjny, wejdą w życie 1 września 2026 roku.
Jednocześnie szkoły mają mocniej postawić na edukację cyfrową i uczenie młodych ludzi, jak korzystać z technologii świadomie – nie tylko zakazywać, ale też tłumaczyć.
Co to oznacza w praktyce?
Jeśli projekt wejdzie w życie, szkolna codzienność może się wyraźnie zmienić. Mniej ekranów na przerwach, więcej rozmów twarzą w twarz – przynajmniej taki jest cel ustawodawcy.
Czy to zadziała? Odpowiedź poznamy najwcześniej za kilka lat. Na razie jedno jest pewne – dyskusja o telefonach w szkołach dopiero się rozkręca.




![[ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach [ZDJĘCIA] Żniwniok 2025 w Obrowcu – cała gmina świętowała na dożynkach](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-zniwniok-2025-w-obrowcu-cala-gmina-swietowala-na-dozynkach-1756711858.jpg)


![[ZDJĘCIA] Gogolin: letni basen wraca po latach przerwy – nowoczesny obiekt już otwarty [ZDJĘCIA] Gogolin: letni basen wraca po latach przerwy – nowoczesny obiekt już otwarty](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-gogolin-letni-basen-wraca-po-latach-przerwy-nowoczesny-obiekt-juz-otwarty-1754659915.png)
![[ZDJĘCIA] 685-kilowa „Tereska” i rekordowy bigos! Festiwal Dyni w Krapkowicach przyciągnął tłumy Na zdjęciu festiwal dyni bania fest Krapkowice powiat krapkowice dynie giganty i rekord Guinnessa bigos](https://static2.tygodnik-krapkowicki.pl/data/articles/sm-4x3-zdjecia-685-kilowa-tereska-i-rekordowy-bigos-festiwal-dyni-w-krapkowicach-przyciagnal-tlumy-1758998137.png)

Napisz komentarz
Komentarze