Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama https://www.zabka.pl/franczyza/kontakt/?utm_source=reg_11&utm_medium=banner&utm_campaign=online&utm_id=banner
środa, 21 października 2026 18:35
Przeczytaj:
Reklama
Reklama Senator RP Beniamin Godyla
Rozmowa na Wielkanoc | Tradycje Opolszczyzny

„Wielkanoc uczyła mnie odwagi”. Krystian Cholewa o tradycjach, które kształtują życie

Kroszonki, klekotki, śmigus-dyngus i ogniska w Środę Żurową – na Opolszczyźnie wielkanocne zwyczaje wciąż mają wyjątkowe znaczenie. O tym, jak tradycje z dzieciństwa potrafią kształtować charakter i budować poczucie wspólnoty, opowiada Krystian Cholewa ze Ścigowa w rozmowie z Mateuszem Dąbrowskim.
Krystian Cholewa ze Ścigowa opowiada o wielkanocnych tradycjach Opolszczyzny i wspomnieniach z dzieciństwa

Autor: archiwum prywatne

„Tradycja to nić łącząca pokolenia”

Święta Wielkanocne w Polsce są pełne symboliki i regionalnych obrzędów. Na Opolszczyźnie tradycja często splata się z codziennym życiem mieszkańców.

– Tradycja to niezwykłe dziedzictwo, które otrzymujemy od naszych ojców i dziadków, a potem przekazujemy kolejnym pokoleniom. Jest jak nić łącząca ludzi w czasie i przestrzeni – mówi Krystian Cholewa ze Ścigowa.

Jak podkreśla, właśnie dzięki niej ludzie czują, że są częścią większej historii i wspólnoty.

Kroszonki – sztuka cierpliwości

Jednym z najważniejszych wielkanocnych zwyczajów na Opolszczyźnie jest tworzenie kroszonek – jajek zdobionych techniką rytowniczą.

To niezwykle wymagająca sztuka. Na wcześniej zabarwionej skorupce nożykiem wycina się misterny wzór. Jedna pomyłka może zniszczyć kilkugodzinną pracę.

– Widziałem wiele razy, jak artystka ludowa tuż przed końcem wzoru wzdychała ciężko, bo skorupka pękła. Wtedy trzeba było zaczynać od nowa – wspomina Cholewa.

W wielu rodzinach tradycja ta była przekazywana z pokolenia na pokolenie, najczęściej z matki na córkę.

Palmy, krzyżyki i ochrona pól

Wielką rolę odgrywała także Niedziela Palmowa. Palmy wykonywano z gałązek wierzby, bukszpanu i suszonych kwiatów.

Po poświęceniu w kościele przechowywano je w domach lub wbijano w pola i ogrody. Wierzono, że chronią plony przed burzami, gradobiciem czy suszą.

– To był wyraz głębokiej wiary i silnego związku ludzi z ziemią – podkreśla rozmówca.

Środa Żurowa i ogniska za wsią

W wielu miejscowościach regionu szczególny charakter miała także Środa Żurowa, znana również jako „Palenie Judasza”.

Wieczorem mieszkańcy zbierali się za wsią przy wielkim ognisku.

– Gałęzie wrzucane do ognia symbolizowały pożegnanie zimy i duchowe oczyszczenie przed świętami – opowiada Cholewa.

Dla dzieci i młodzieży był to jeden z najbardziej magicznych momentów Wielkiego Tygodnia.

Klekotki zamiast dzwonów

W Wielki Czwartek w kościołach milkły dzwony – jak mówi tradycja, „leciały do Rzymu”. Ich rolę przejmowali chłopcy chodzący po wsi z drewnianymi klekotkami.

Obchodzili wieś trzy razy dziennie: rano, w południe i wieczorem.

– Dla mnie była to ogromna przygoda i zaszczyt, mimo że wymagało to dużego wysiłku – wspomina rozmówca.

Lany poniedziałek – radość i wspólnota

Jednym z najradośniejszych wspomnień z dzieciństwa Krystiana Cholewy jest śmigus-dyngus.

– Oblewałem koleżanki najpierw z tatą, potem z kolegami, a w końcu sam. Czasem miałem tylko pistolet na wodę, czasem wiaderko – opowiada z uśmiechem.

W zamian za wodne psikusy dostawał słodycze, jajka i kroszonki.

– Nigdy nie chciałem być gorszy od zdrowych rówieśników. Oblewanie było dla mnie nie tylko zabawą, ale też formą rehabilitacji i przełamywania własnych ograniczeń.

👉 Kup świąteczne poszerzone wydanie papierowe z 31 marca lub online.  


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Arek Treść komentarza: Idealny przykład jak zmarnować 31 milionów złotych. Przez inne wioski dalej się jedzie Moszna, Zielona, Kujawy, Dobra, Steblów. A tu trzeba 32 miliony zmarnować. Data dodania komentarza: 20.10.2026, 07:35 Źródło komentarza: Obwodnica Strzeleczek coraz bliżej. Umowa podpisana, koniec tranzytu planowany na 2028 rok Autor komentarza: Andrzej Treść komentarza: Nie jęcz nacjonalisto. Masz lepszą propozycję, to zorganizuj. Najważniejsze to bawić się z głową i tak, żeby nie krzywdzić innych. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 14:01 Źródło komentarza: [Zdjęcia] Bawarskie święto w sercu Żyrowej Autor komentarza: Andrzej Grabowski Treść komentarza: Piętnaście miesięcy na ekrany, bariery i odwodnienie na takim odci***u to u GDDKiA dość standardowy harmonogram, choć w praktyce najwięcej zależy od terminowych dostaw paneli akustycznych. W Mimirze widać teraz kilka podobnych otwarć w opolskim - https://mimira.eu/przetargi/wojewodztwa/opolskie pokazuje jak inni zamawiajacy w regionie rozkładają takie terminy. Zastanawiam się, czy na etapie wyjaśnień ktoś zapyta o zakres wymiany już istniejących zabezpieczeń przy Odrowążu i Malni. Data dodania komentarza: 5.10.2026, 08:27 Źródło komentarza: Wreszcie będzie ciszej przy A4. GDDKiA ogłosiła przetarg na ekrany akustyczne Autor komentarza: Nacjonalista Treść komentarza: Na wiejskiej hanuka,w żyrowej october zarąbista ta Polska Data dodania komentarza: 26.09.2026, 11:12 Źródło komentarza: [Zdjęcia] Bawarskie święto w sercu Żyrowej Autor komentarza: Alojz Treść komentarza: Brak w nocy lotnej policji powoduje że mogą szaleć Data dodania komentarza: 25.09.2026, 06:50 Źródło komentarza: Nocne „rajdy” w Krapkowicach. Mieszkaniec wskazuje kolejną ulicę: „Aż strach wyjść na ulicę” Autor komentarza: XYZ Treść komentarza: Stop Grażynokracji Data dodania komentarza: 23.09.2026, 15:35 Źródło komentarza: Co napędza lokalną społeczność? W Gogolinie rozmawiali o pomysłach, współpracy i sile mieszkańców
Reklama
Reklama
Reklama