Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 27 sierpnia 2026 03:32
Przeczytaj:
Reklama
Reklama Senator RP Beniamin Godyla

Sosny znikają z naszych lasów. Mieszkańcy mówią: to już nie ten sam las

W Nadleśnictwie Strzelce Opolskie w latach 2018–2021 wycięto 147,43 hektara lasów sosnowych. Przyczyna? Susza hydrologiczna, która obniżyła poziom wód gruntowych, osłabiła drzewa i otworzyła drogę grzybom, owadom oraz jemiole. Dziś w powiecie krapkowickim sosny umierają nie pojedynczo, lecz całymi połaciami – a naukowcy mówią wprost: to nie jest przejściowy kryzys, tylko zmiana, która na dekady odmieni lokalne lasy.
Zamierające sosny w lesie pod Kamieniem Śląskim w powiecie krapkowickim. Wycinki i przerzedzone drzewostany spowodowane suszą hydrologiczną.

Autor: Nadleśnictwo Strzelce Opolskie/Opole

Gdy wchodzimy w głąb jednego z leśnych kompleksów pod Kamieniem Śląskim, pierwsze, co rzuca się w oczy, to niezwykła cisza. Dawniej w upalne dni nawet w środku lasu słychać było szum liści i śpiew ptaków, a powietrze było wilgotne i chłodne. Dziś na wycinkach kilkuhektarowych połaci sterczą jedynie pnie – ślady po cięciach sanitarnych, które stały się w ostatnich latach codziennością w Nadleśnictwie Strzelce Opolskie.

– Największe nasilenie objawów obserwowaliśmy w latach 2018-2021, w trakcie których z powodu suszy i wysokich temperatur oraz przejścia huraganu Eberhardt i gradobicia w okolicach Miedzianej Kątów Opolskich zaistniała konieczność wycięcia zamierających lub zniszczonych lasów na powierzchni 147,43 hektara – mówi nadleśniczy Jan Spałek. – W latach 2022-2025 sytuacja była dosyć stabilna, pomimo utrzymującej się suszy, ale w bieżącym roku obserwujemy zwiększone zamieranie lasów w okolicach Kamienia Śląskiego i Kamionka.

Problem nie dotyczy już tylko pojedynczych egzemplarzy – to systematyczny proces, który zmienia krajobraz całego regionu.

Nie tylko susza. Dlaczego sosny umierają?

Przyczyny tego zjawiska są złożone. Jak wynika z ekspertyzy wykonanej przez Zespół Ochrony Lasu z Opola, mamy do czynienia z tzw. spiralnym modelem choroby lasu, gdzie na siebie nakładają się różne czynniki. Czynnikiem predysponującym jest obniżenie poziomu wód gruntowych, związane m.in. z intensywną eksploatacją pobliskich kopalń odkrywkowych. Do czynników inicjujących należą wieloletnia susza, wysokie temperatury powietrza oraz niewystarczające opady.

Osłabione drzewa stają się łatwym łupem dla chorób grzybowych – Sphaeropsis sapinea atakującego aparat asymilacyjny, rdzy kory sosny czy korzeniowca wieloletniego, a także dla szkodników owadzich. W koronach coraz częściej gości też jemioła rozpierzchła, która pasożytuje na drzewach dodatkowo je osłabiając.

– Stopniowe wycinanie zamierających sztuk sprawia, że las się przerzedza i traci odporność na podmuchy silnego wiatru. Rozrzedzanie sprzyja też zwiększonemu doświetleniu drzew, co poprawia warunki życiowe jemioły i owadów – tłumaczy nadleśniczy Spałek. – Dlatego w niektórych sytuacjach podejmujemy decyzję o wycięciu całego fragmentu lasu. Każda taka decyzja poprzedzona jest pogłębioną analizą.

Jak znikający las zmienia życie mieszkańców?

Dla mieszkańców powiatu krapkowickiego skutki tych zmian są odczuwalne na co dzień. Las, który jeszcze kilka lat temu był naturalnym klimatyzatorem, dziś nie spełnia już tej funkcji tak dobrze. Mniej drzew oznacza wyższe temperatury w okolicy, mniejszą wilgotność powietrza, a także większe ryzyko pożarów. Krajobraz się zmienia – zielone połacie ustępują miejsca przerzedzonym drzewostanom, a w miejscach wycinek pojawiają się niekiedy kępy samosiejek, które jednak potrzebują lat, by odtworzyć dawne siedlisko.

Problem został dostrzeżony także na poziomie samorządowym. Podczas sesji rad gminy oraz zebrań sołeckich przedstawiciele Nadleśnictwa regularnie informują o skali zamierania sosen. To temat, który powraca także w debatach publicznych – w ostatnim czasie odbyła się w Opolu konferencja naukowa, która w całości poświęcona była przyszłości lasów na Opolszczyźnie.

Głos eksperta: Przyszłość sosny pod znakiem zapytania

Na scenę wkraczają naukowcy. O tym, że zmiany w drzewostanach są nieuniknione, mówi wprost prof. Jarosław Socha z Wydziału Leśnego Uniwersytetu Rolniczego w Krakowie, jeden z czołowych autorytetów w dziedzinie badań leśnych. W rozmowie z „Forum Akademickim” naukowiec przestrzegał, że w perspektywie najbliższych dekad możemy być świadkami głębokich zmian składu gatunkowego naszych lasów.

Profesor Socha zwraca uwagę na paradoks współczesnego leśnictwa: z jednej strony lasy są bardziej zasobne w drewno niż kiedykolwiek wcześniej, z drugiej - to właśnie te najstarsze i największe drzewostany są najbardziej narażone na rozpad z powodu niedoboru wody. Największe ryzyko zamierania występuje w lasach, które są najbardziej zasobne w drewno. Stare, duże drzewa potrzebują najwięcej wody, a zatem w okresie, gdy odczuwamy jej niedobory, takie lasy są w największym stopniu narażone na zwiększone zamieranie drzew – tłumaczy w wywiadzie.

Profesor Socha wskazuje również na czynniki, które doprowadziły do obecnej sytuacji. Wymienia m.in. depozycję azotu, która przez dziesięciolecia przyspieszała wzrost drzew, ale jednocześnie sprawiła, że drzewa inwestowały mniej zasobów w rozbudowę systemów korzeniowych, przez co są dziś mniej odporne na suszę.

Konferencja w Opolu – wspólne szukanie rozwiązań

Właśnie te wyzwania stały się osią obrad konferencji naukowej „Lasy Opolszczyzny – przeszłość, teraźniejszość, przyszłość”, która odbyła się 17 czerwca w Auli Błękitnej Collegium Maius Uniwersytetu Opolskiego. Wydarzenie zorganizowano we współpracy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Katowicach, Uniwersytetu Opolskiego oraz Nadleśnictwa Opole. Eksperci (w tym także przytaczany przez nas wcześniej profesor Socha) mówili wprost: proces zamierania sosny staje się w naszym regionie coraz bardziej powszechny. Nakładają się na siebie rosnące średnie temperatury, długotrwałe susze wywołujące stres wodny, a także jemioła, owady i patogeny grzybowe. Sosny sadzone dekady temu w wilgotniejszym klimacie po prostu nie radzą sobie w nowych warunkach.

W konkluzji padło jednak ważne zastrzeżenie - samo zjawisko jest długotrwałe, a modele prognostyczne wskazują, że zagrożenie może objąć znaczną część drzewostanów, ale nie oznacza to całkowitego zniknięcia sosny. Wskazuje raczej na konieczność dostosowania gospodarki leśnej do nowej rzeczywistości.

Czy to już pożegnanie z sosną?

Przyszłość sosen w powiecie krapkowickim stoi pod znakiem zapytania, ale leśnicy i naukowcy podkreślają, że nie ma powodów do paniki. Działania adaptacyjne – zmiana składu gatunkowego, retencja wody, przebudowa monokultur na bardziej odporne mieszane drzewostany - mogą spowolnić niekorzystne trendy. Od tego, jak dziś będziemy gospodarować wodą i lasami, zależy, czy kolejne pokolenia wciąż znajdą tu cień i chłód. I choć las, który znaliśmy nasi ojcowie, może już nie wrócić, to nadal ma szansę być miejscem wartym spaceru.


Materiał powstał w ramach projektu Stowarzyszenia Gazet Lokalnych. 


Podziel się
Oceń

Napisz komentarz

Komentarze

Reklama
Reklama
Reklama https://helios.pl/kedzierzyn-kozle/kino-helios/repertuar
Reklama
Reklama
KOMENTARZE
Autor komentarza: Dariusz. Treść komentarza: A co ma do tego żywopłotu WiK? Skoro to prywatne. Data dodania komentarza: 25.08.2026, 16:59 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Mieszkaniec Krapkowic Treść komentarza: Utrudnienia dla pieszych Straż Miejska i WiK znajdą też na ulicy Wapiennej (jeszcze przed skrzyżowaniem z ul. Szkolną) gdzie nie zaopiekowały żywopłot znacząco utrudnia przejście chodnikiem Data dodania komentarza: 21.08.2026, 13:02 Źródło komentarza: Droga pieszo‑rowerowa na Opolskiej. Kierowcy nadal łamią przepisy — ruszyły kontrole straży i policji Autor komentarza: Błażej Treść komentarza: Super temat, pozdrawiam Data dodania komentarza: 20.08.2026, 13:36 Źródło komentarza: Zbrojna Karawana Kupiecka zaprasza na II Jarmark Średniowieczny. Walki, inscenizacje i warsztaty już 29 sierpnia Autor komentarza: Chudini Treść komentarza: A milicja ile w tym momencie miała 🫣 kmh😱 Data dodania komentarza: 17.08.2026, 18:19 Źródło komentarza: 201 km/h na DK 45. BMW pędziło o 131 km/h za szybko. Kierowca stracił prawo jazdy Autor komentarza: TakiJeden Treść komentarza: Jak widzę stojących na poboczu z radarem to mam ochotę zapytać ile było zdarzeń drogowych w tym miejscu. W ok 80% stoją w miejscu wygodnym, gdzie nie zobaczysz pieszego. Niech staną np w Gogolinie na głównej drodze ale na dwa auta w jakieś odległości to będzie to miało jakiś sens. Data dodania komentarza: 14.08.2026, 10:23 Źródło komentarza: Piratów drogowych przybywa. W powiecie krapkowickim policja zatrzymała ich o 40 proc. więcej Autor komentarza: Lechu Treść komentarza: "odpowiednio potraktować" poproszę o doprecyzowanie myśli? Data dodania komentarza: 12.08.2026, 07:50 Źródło komentarza: Paliła w piecu płytami meblowymi. Straż miejska interweniowała
Reklama
Reklama
Reklama