Na miejscu pracują liczne zastępy Państwowej Straży Pożarnej oraz jednostki Ochotniczych Straży Pożarnych. Ze względu na skalę pożaru do akcji kierowane są kolejne siły i środki, w tym strażacy z sąsiednich powiatów. W działaniach uczestniczą również jednostki z powiatu krapkowickiego, które wspierają walkę z żywiołem.
Sytuację komplikuje fakt, że pożar obejmuje dwa ogniska, co wymaga prowadzenia działań na kilku odcinkach jednocześnie. Strażacy dokładają wszelkich starań, aby nie dopuścić do dalszego rozprzestrzeniania się ognia.
Do akcji włączono również samolot gaśniczy Dromader, który wykonuje zrzuty wody nad objętym pożarem terenem. Z nieoficjalnych informacji wynikało wcześniej, że maszyna korzysta z lotniska w Kamieniu Śląskim. Informacje te potwierdził w rozmowie z „Tygodnikiem Krapkowickim” st. bryg. Lucjan Lubaszka, oficer prasowy Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Krapkowicach, który obecnie pełni funkcję dowódcy kompanii na miejscu działań.
– Faktycznie kilka zastępów zabezpiecza tankowanie Dromadera w Kamieniu Śląskim – poinformował st. bryg. Lucjan Lubaszka.
Jak dodał oficer prasowy, strażacy z naszego powiatu biorą bezpośredni udział w działaniach gaśniczych.
– Ponadto pluton z kompanii Kędzierzyn-Koźle, w skład którego wchodzą zastępy z powiatu krapkowickiego wraz z dowódcą z naszego powiatu, udał się na miejsce pożaru lasu między Raszową a Kłodnicą – przekazał st. bryg. Lubaszka.
Na tę chwilę nie ma informacji o osobach poszkodowanych ani o przyczynie wybuchu pożaru. Nieoficjalnie mówi się, że może być to efekt podpalenia. Akcja gaśnicza nadal trwa, a strażacy walczą z ogniem zarówno z ziemi, jak i z powietrza.
Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Opolu poinformowała o godz. 22:00, iż sytuacja jest opanowana. Obecnie trwa dogaszanie, które może potrwać jeszcze kilka godzin.


Napisz komentarz
Komentarze